TYDZIEŃ 13

Trzynastka na pewno nie jest w tym przypadku pechowa… Znowu jesteśmy w komplecie i mogę opublikować kolejnych 28 prac, które są super. Gratulacje za wytrwałość i Waszą kreatywność i warsztat.

Starość patrzy wybałuszonymi oczyma
Na swój portret z młodości
Obdarta przez codzienność
Ukazuje swoje wnętrze
I dwoistość natury
Przeglądając się w wodzie
Tęskni za wspólnymi chwilami z rodziną
I pozwala słońcu zasnąć
Tuląc do snu drzewa długim cieniem
A wracając do domu
Nie wie w które okno zapukać
Przywoławszy smak zakazanego owocu
Po raz ostatni zamykając oczy
Porywa nas do tańca
I tańczy jak łódź na falach Styksu…
Życie na niby w odcieniach jednego koloru.

TYDZIEŃ 12

No i pandemia dopadła również nas…
Wszystkim (nie tylko uczestnikom projektu „40i4”) życzę dużo sił do walki z chorobą. Dziękuję za wszystkie nadesłane prace i zapraszam na spacer po naszej galerii… Niech w tej podróży towarzyszy nam najwspanialszy gość – Mały Książę przywołany poniżej.

Spoglądając na zaskakujący detal ciała
Czasem czujemy moc
Czasem odkrywamy
Że sięgając po coś więcej nieraz przyjdzie nam zapłakać
Że surrealną ułudę budują ptaki
Podążając za sobą
Gdy pusty dom
Kryje niespodziankę – jeżeli w nią uwierzyć
Jak Mały Książę
W baranka ukrytego w skrzynce

(przepraszam za zamieszanie w  facebook’owej grupie)

TYDZIEŃ 11

Zaglądając do wnętrza przez szkło, szukając w wodzie odbicia nieba, które z biegiem czasu zasłania czerń nocy, rozświetlona światłem latarni,
w detalach szukamy cienia – okruchu miłości, wierząc, że możemy kochać jak dziecko
podwójnie nieprawdziwi…
Przepiękne prace, kolejne zaskoczenia – jesteście wielcy i nieodgadnieni. Super

TYDZIEŃ 10

Taki nasz mały jubileusz! W sumie po 10 tygodniach mamy blisko 280 prac, a to już zbiór na parę wystaw… i to wystaw bardzo interesujących, na których zwiedzający wpadaliby w zachwyt. Gratuluję!

Niby jak dziecko

wpatrując się w życie przez dłuuugi czas

gdy wzrok staje się drogą

ubieramy różne szaty

czasem głowę stroimy w kwiaty

czasem zakładamy maski

w nadziei, że pierwsze oznaki świtu

przegonią pełną niepokoju noc

zaglądając do wnętrza kuchni

i tylko jabłko ubrane w nie swoją skórkę

przypomina, że coś jest nie tak

i uciekamy z naszego miasta

… balonem

TYDZIEŃ 9

Portret przedstawiający na samych, albo ten będący tylko detalem twarzy skrywanym za firanką czy pod skrzydłami, które czasami przenoszą nas w odrealniony świat z kroplą wody czy trzema rękoma, gdy w głowie mieszka sowa, na którą spoglądamy zza siatki wnikającej w nasze ciało… i tylko świetlisty duch, będący przewrotnym odbiciem cienia staje się wspomnieniem rodziny zaklętej w fotografii, na którą spogląda kot, który udaje, że go nie widać…

TYDZIEŃ 8

Obrazy na ciele prowadzą nas od dziecka od świtu do zmierzchu, każdego dnia nieubłagalnie przybliżając nas do starości…
Od kilku tygodni jako wprowadzenie do galerii proponuję „takie sobie” słowa, które mają być moim subiektywnym „spacerem” po świecie proponowanym przez nasze prace. W tym wprowadzeniu czasem brakuje mi odniesienia do wszystkich prac, które w jakiś sposób zauważam i za które chciałbym szczególnie podziękować… Dziękuję za wszystkie prace, są niesamowite…

TYDZIEŃ 7

Stajemy się rodziną, gdy spacerujemy razem po polach i ulicach miasta, wspólnie jedząc słodycze i owoce, gdy malujemy obrazy na ciele, bo miłość nigdy się nie starzeje… Jako Rodzina jesteśmy maleńką, ale najważniejszą cząstką świata.

Kolejne prace – piękne i zaskakujące… Kwiaty, detal ciała, zwierzaki te domowe i te obserwowane w środowisku naturalnym, surrealizm, który tak mocno łączy się z codzienną rzeczywistością i szereg innych rzeczy – pięknie przez Was przedstawionych. Bardzo Wam dziękuję.

TYDZIEŃ 6

Po reklamie, nie ważne z człowiekiem czy bez, z bijącym sercem smakować zacznijmy owoce, czasem może zakazane, podane do stołu, nie tylko wraz z ciastem i kawa na pięknym obrusie zdobionym haftem Richelieu… Później będąc cieniem samych siebie, może pozostając tylko z wielkimi oczyma najlepszych przyjaciół, zanurzymy się we wspomnienia i świergot ptaków
Kolejna dawka Waszych cudownych prac – jestem cały czas zaskakiwany i podejściem do realizowanych tematów i warszatem. Gratuluję!

TYDZIEŃ 5

Oddaję w „Państwa ręce” kolejny zestaw pięknych prac i wejdzie chyba w „naturę” tych kilku słów pisanych tutaj, mój zachwyt wywołany podziwem dla Waszego talentu i zaskoczeniem kolejną nową interpretacją tematu. Cieszę się bardzo, że dzięki Wam ciągle mogę się uczyć, że otwieracie moje oczy i zrzucacie z moich powiek mgłę zmęczenia. Dziękuję…
Zwróćcie uwagę czy podając do stołu, nie podano czasem gumy do żucia, bo w jej bańce może przeglądać się miś i że lustro nie zawsze mówi prawdę… Miłego weekendu

TYDZIEŃ 4

Mamy kolejnego członka naszej grupy, która realizuje projekt „40i4”. Jest nim pani Ewa, z dalekiej Australii, która wyemigrowała tam 30 lat temu, „trochę z chęci zmiany życia, odskoku od rozpolitykowanej wtedy i chyba dziś Polski”. I mamy kolejne piękne prace, w których potraficie Państwo zaskoczyć interpretacją tematu… Mnie pod tym względem ujęła praca p. Barbary Lewandowskiej (Guślarkazwiejskiej), będąca realizacją tematu RODZINA, z podtytułem „Wiara. Nadzieja. Miłość”.
Przyszły tydzień to ostatni moment na dołączenie do naszej grupy, z założeniem wykorzystania wszystkich „pustych” tygodni. Zapraszam.